Anna Lewandowska przekonuje, że MOŻESZ:WIĘCEJ!

Marka REXONA już w zeszłym roku udowodniła, że potrafi mówić do kobiet w sposób niestandardowy i ciekawy. W 2013 r. przeprowadzono pierwszy w Polsce REXPERYMENT, pokazujący codzienna aktywność Polek – w tym roku REXONA przekonuje – MOŻESZ:WIĘCEJ i zachęca Polki do podejmowania wyzwań wraz z ambasadorką – Anną Lewandowską.

„REXONA to marka z sercem – inspiruje, motywuje – zachęca do działania i do korzystania z życia. Mówimy do kobiet: „Możesz więcej”. To filozofia, dzięki której możesz robić w życiu to, co kręci Cię najbardziej. To zachęta do robienia rzeczy, które sprawiają, że czujemy się lepiej, wyglądamy lepiej – jesteśmy lepszymi ludźmi każdego dnia, pokonując własne ograniczenia. Nasze doświadczenia pokazują również, że kobiety świetnie motywują się do robienia więcej poprzez wspólne działanie, dlatego w tym roku zachęcamy je do podejmowania wspólnych wyzwań – każda z nas może robić to, czego pragnie, ponieważ zawsze może liczyć na niezawodna ochronę, jaką gwarantują antyperspiranty REXONA.”- mówi Agnieszka Poremska, Brand Manager marki REXONA.

 
Chcąc przekonać kobiety do ideologii MOŻESZ:WIĘCEJ, marka zdecydowała się na współpracę z ambasadorką. Została nią Ania Lewandowska, trenerka personalna, w tym certyfikowana trenerka TRX, z wykształcenia menedżer sportu i specjalistka do spraw żywienia. Ania od 15 lat zawodowo uprawia sport, jest wielokrotną medalistką Mistrzostw Polski i Europy, Mistrzynią Świata w karate fudokan w kumie drużynowym, a także reprezentantką Polski w karate tradycyjnym. Od niemal dwóch lat prowadzi bloga (www.hpba.pl), gdzie inspiruje swoich czytelników do aktywnego i zdrowego trybu życia.

 

Anna Lewandowska 2

Do współpracy z Rexoną przekonało ją już samo hasło kampanii „Możesz:Więcej”: Kiedy usłyszałam to hasło, od razu wiedziałam, że chcę wziąć udział w kampanii. Jest ono spójne z moją aktywnością zawodową i podejściem do wszystkiego, co robię w życiu. Moim mottem życiowym od zawsze jest: „dla chcącego nic trudnego”. Teraz dołącza do niego: „możesz więcej”! To hasło będę wykorzystywać na blogu i na treningach – stanowi świetną motywację i pokazuje, że każdy z nas może dać z siebie więcej, każdy może trenować i wiele osiągnąć zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.

 

Udział ambasadorki jest ściśle związany z kampanią marki, która przewiduje niestandardowe działania skierowane do Polek. Jak informuje ambasadorka: „Razem z REXONĄ będziemy motywować dziewczyny do wspólnej aktywności. Zaczynamy od konkursu na profilu Rexony na Facebook’u, gdzie będziemy zachęcać kobiety do pokazania, jak Polki rozumieją hasło MOŻESZ:WIĘCEJ
– 5 finalistek wraz ze swoimi przyjaciółkami zaprosimy na obóz treningowy do Centrum Sztuk Walki, w Dojo Stara Wieś. W drugim etapie naszych działań, poprzez aplikację mobilną, będziemy zachęcać dziewczyny do tworzenia team’ów i realizowania wspólnych wyzwań np. przejechania 30 km na rowerze. Co dwa tygodnie nagrodzimy te drużyny, które prześlą nam udokumentowane wyzwania i będą bawiły się najlepiej podczas realizowania zadań. Oczywiście mnie przypadnie rola wytypowania zwycięzców.”

 

Anna Lewandowska 4

ANNA LEWANDOWSKA
Absolwentka Wychowania Fizycznego oraz studiów podyplomowych „Żywienie i wspomaganie dietetyczne w sporcie” na warszawskim AWFie. Z wykształcenia menedżer sportu oraz specjalistka do spraw żywienia. Trenerka personalna, w tym certyfikowana trenerka TRX, uczestniczka licznych specjalistycznych szkoleń. Zawodniczka Karate Klub Pruszków, (2 DAN), reprezentantka Polski w karate tradycyjnym, od 7 lat występująca z orzełkiem na piersi. Wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski i Europy. Mistrzyni Świata w karate fudokan w kumie drużynowym. Pasjonatka zdrowego stylu życia, kultury japońskiej, pomysłodawczyni i twórczyni bloga Healthy Plan by Ann (hpba.pl). Ania Lewandowska wspólnie z mężem, wspiera wiele inicjatyw o charakterze prospołecznym i charytatywnym. Oboje są ambasadorami działań na rzecz dzieci, osób potrzebujących.

 

Wywiad z ambasadorką marki REXONA – Anną Lewandowską

MOGĘ WIĘCEJ!
Dlaczego zdecydowałaś się zostać ambasadorką marki REXONA?

Rexona stworzyła produkt, który idealnie wpasowuje się w moją filozofię dbałości o ciało i zapewnia mi codzienny komfort. Jest doskonały dla osób aktywnych oraz tych, które dużo trenują, tak jak ja.

„Możesz:Więcej” to idea przewodnia kampanii marki REXONA. Czy utożsamiasz się z tymi słowami?

Kiedy usłyszałam to hasło na pierwszym spotkaniu z przedstawicielami Rexony, od razu wiedziałam, że chcę wziąć udział w kampanii. Moim mottem życiowym od zawsze jest: „dla chcącego nic trudnego”. Teraz dołącza do niego: „możesz więcej”! To hasło będę wykorzystywać na blogu i na treningach – stanowi świetną motywację i pokazuje, że każdy z nas może dać z siebie więcej, każdy może trenować i wiele osiągnąć zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.

Od maja rusza kampania marki REXONA z Twoim udziałem – w jaki sposób jesteś zaangażowana w projekt?

Razem z Rexoną będziemy motywować i zachęcać dziewczyny do wspólnej aktywności. Zaczynamy od konkursu, w którym chcemy aby dziewczyny pokazały nam co dla nich znaczy hasło „Możesz:Więcej”. Zwyciężczynie konkursu, pod koniec lipca pojadą ze mną na obóz. W drugim etapie naszych działań, poprzez aplikację mobilną, będziemy zachęcały dziewczyny do tworzenia team’ów i realizowania wspólnych wyzwań. Co dwa tygodnie nagrodzimy te drużyny, które prześlą nam udokumentowane wyzwania i będą bawiły się najlepiej podczas realizowania zadań.

Jesteś sportsmanką, mistrzynią karate. Czym jest dla Ciebie sport?

Całym moim życiem! Jestem z nim związana od 15 lat. Występuję w reprezentacji Polski w karate, ponadto pracuję jako trenerka personalna. Ale to nie wszystko, sport towarzyszy mi na co dzień, także jako mój sposób na odpoczynek. Lubię jeździć na rowerze, na rolkach, na snowboardzie i łyżwach. Nie lubię odpoczywać… nie robiąc nic! Dlatego śmiało miało mogę powiedzieć, że jest to sposób na całe moje życie.

Jakie poza tym formy aktywności i rodzaje treningu lubisz najbardziej?

Razem z mężem chętnie jeździmy na rowerze i rolkach. Poza tym bardzo lubię biegać, ale niestety – trenując karate – nie mogę pokonywać długich dystansów, ze względu na duże obciążenia stawów. Teraz nie mogłabym pobiec w maratonie, ale może kiedyś. Uwielbiam treningi funkcjonalne i z obciążeniem własnego ciała, takie jak TRX. Lubię też grać we frisbee! Studiując na AWF-ie, mogłam spróbować wielu różnych dyscyplin, i to mi się podoba!

Jesteś miłośniczką zdrowego stylu życia – ćwiczysz, zdrowo się odżywiasz, dbasz o wypoczynek. Jaka jest Twoja recepta na znalezienie w życiu równowagi?

Zawsze powtarzam, że w życiu najważniejsze są 3 aspekty: pozytywne nastawienie, sport i zdrowe odżywianie. To takie trzy cegiełki, które budują życiową równowagę. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że naprawdę działają! Pozytywne nastawienie otwiera również te najmocniej zamknięte drzwi. Jeśli ty jesteś pozytywnie nastawiony, od drugiej osoby dostajesz tę samą energię. To tak jak uśmiechnąć się do kogoś na ulicy – nawet smutna osoba odwzajemni uśmiech! Sport to bardzo ważna sfera mojego życia, a zdrowe odżywianie jest moim hobby. Chcąc nie chcąc, po studiach stałam się specjalistką od zdrowego odżywiania, ale ciągle jest to dla mnie duże wyzwanie. Poszukuję nowości, współpracuję z lekarzami i dietetykami. Są to doświadczeni i kompetentni specjaliści, od których wiele się uczę. Ponadto idea: „możesz więcej” również doskonale wpisuje się w przepis na sukces i ułatwia spełnianie marzeń.
Co zainspirowało Cię do stworzenia bloga www.HPBA.pl?

Znajomi, którzy cały czas zasypywali mnie pytaniami nt. zdrowego trybu życia (śmiech). Powiedziałam im w końcu, że zacznę wysyłać im swoje ulotki, a oni zasugerowali, abym założyła bloga. Tak naprawdę na samym początku, przez pierwsze 2-3 miesiące, robiłam wszystko, aby nikt się nie dowiedział, że to blog Ani, narzeczonej Roberta Lewandowskiego. Jednak internauci szybko się zorientowali. Nie spodziewałam się wtedy, że moja strona zyska taką popularność, a dziś cieszę się, że ma tak duży i pozytywny odbiór. Ludzie szukają na niej motywacji i inspiracji do tego, aby zmienić swoje życie na lepsze. A ja mam radość z tego, że mogę im pomóc.

Skąd pomysł na FriendsTraining? Dlaczego promujesz trenowanie w grupie, a nie w pojedynkę?

FriendsTraining to pomysł mój i Adrianny Palki (przyp. red. trenerka personalna, www.trener.krakow.pl). Zaczęłyśmy trenować wspólnie ponad rok temu – nagrywałyśmy filmiki, ćwiczyłyśmy razem przez Skype’a. W końcu stwierdziłyśmy, że będziemy promowały tę ideę, bo nie wszyscy mają w sobie tyle motywacji, aby samemu wskoczyć w dres i pobiec na siłownię. Natomiast wielokrotnie spotykałam dziewczyny, które mówiły: nie odpuszczę dzisiaj, bo obiecałam koleżance. Robiliśmy ostatnio duży event na 500 osób i przyszło na niego wiele kobiet w parach! Uczestniczki moich obozów mówią, że idą na FriendsTrainig, a nie po prostu „na trening”. Mam nadzieję, że zaszczepimy tę ideę jeszcze wielu dziewczynom, które dzięki temu będą mogły zrobić dwie rzeczy na raz – same poćwiczyć i jednocześnie namówić, zmotywować i zdopingować drugą osobę. FriendsTraining, to także doskonały sposób na spędzanie czasu z przyjaciółką.

Co oznacza dla Ciebie aktywność fizyczna?

To nie tylko siłownia czy bieganie, ale robienie czegoś dla swojego zdrowia. Dotlenienie organizmu, dbałość o figurę, zapobieganie chorobom, takim jak nadciśnienie czy otyłość. To też najlepszy sposób na poprawę samopoczucia, bo podczas ruchu wydzielają się w naszym organizmie hormony szczęścia. Dlatego, nawet gdy ktoś jest zmęczony (ale nie przetrenowany), zalecam mu iść na trening i zaobserwować, jak po 25 minutach zmieni się jego nastawienie (oczywiście, jeśli nie ma żadnych przeciwwskazań zdrowotnych). Szybko pojawia się chęć ćwiczenia i po treningu czuje się lepiej. Pamiętajmy też, że siłownia jest nie tylko dla herkulesów, nie bójmy się sprzętów i treningu funkcjonalnego, a aktywność fizyczna jest tym bardziej przyjemna, jeżeli ćwiczymy z koleżanką lub partnerem.

Anna Lewandowska 5

Jak wygląda dzień wolny Ani Lewandowskiej?

Mimo że nie pracuję w korporacji i wydawałoby się, że mam dużo czasu dla siebie, bardzo rzadko mam dzień wolny. Intensywnie trenuję, mój mąż mówi, że czasami nawet więcej niż on! Dużo się uczę, pracuję nad blogiem, teraz piszę też książkę – a ponieważ nie mam jeszcze w tym doświadczenia, pochłania mi to dużo czasu. Zależy mi, aby była to rzetelna lektura. Mam nadzieję, że efekt będzie dobry. Lubię też poczytać, pójść z mężem na spacer, gdzieś pojechać, coś zobaczyć, spotkać się ze znajomymi. Ważne jest dla mnie celebrowanie posiłków spotkań z bliskimi. Wyznaję zasadę, że w życiu najważniejsze są momenty spędzane z rodziną i przyjaciółmi. Jeżeli nie widzimy się z Robertem przez 2-3 tygodnie, to potem zawsze staramy się znaleźć choć jeden dzień tylko dla siebie i odciąć się od innych spraw, wyłączyć telefony. Czasami trudno tego dokonać, bo telefon jest moim narzędziem pracy. Chyba powinnam nauczyć się głęboko go wtedy chować i nie zaglądać na Facebooka (śmiech).

Czego dowiedziałaś się o kobietach podczas spotkań i wspólnych treningów, które organizujesz?

Tak naprawdę cały czas czegoś się o nich dowiaduję. Najwazniejsze jest chyba to, że pomagam wielu osobom zmienić swoje życie i codziennie dostaję wiadomości z podziękowaniami i pozytywnymi komentarzami. Mąż jednej z pań chciał mi nawet wysłać kwiaty za to, że jego żona zaczęła super gotować, świetnie wyglądać i że dzięki temu poprawiło się ich życie seksualne! Czasami ludzie do mnie podchodzą i pytają, czy mogą mnie przytulić. To miłe. Coraz częściej spotykam miłe, pozytywnie nastawione osoby, które dobrze życzą innym. To dobry trend i my, trenerki personalne, też chcemy się przyczynić do jego rozpowszechnienia.
Co według Ciebie jest najlepszym motywatorem do działania?

To może być bardzo dużo rzeczy. Natomiast uważam, że kluczem do sukcesu jest znaleźć motywację przede wszystkim w sobie. Jestem bardzo ambitna i łatwo się nie poddaję ani nie spoczywam na laurach. Myślę, że jest to cecha wszystkich karateków. To taka ciągła pogoń za samodoskonaleniem się.

Czy są jakieś bariery, których nie można pokonać?

Moim zdaniem nie. Widziałam ostatnio film o Jaśku Meli, który doskonale pokazuje, jak można pokonać najtrudniejsze nawet bariery. Mam też koleżankę, która zachorowała na toczeń wielonarządowy i musiano amputować jej ręce i nogi. Niedawno rozmawiałam z nią po raz pierwszy od operacji. Usłyszałam od Anety: „Jest super, już codziennie ćwiczę po 2 godziny!”. Nie ma barier, dla chcącego nic trudnego!

Piękna, wysportowana, ambitna, zaangażowana – czy masz jakieś słabości?

Mam, jak każdy. Jeśli coś nie idzie po mojej myśli, to lubię walnąć pięścią w stół. Jestem też uparta, co czasami bywa wadą, a czasami zaletą. Według moich znajomych moją wadą jest nadmierna ambicja. Ale ja naprawdę… mogę więcej! 🙂

O MARCE REXONA
Niezależnie od tego, z jakimi wyzwaniami się mierzysz, większymi czy mniejszymi, antyperspiranty Rexona z technologią Motionsense, pomogą Tobie stawić im czoła. Wiedząc, że możesz liczyć na dodatkową ochronę przed potem, nic nie stanie Ci na przeszkodzie, aby sięgać po więcej. Zawsze z uczuciem świeżości, zawsze z niezłomną pewnością siebie i zawsze w gotowości, by zadać sobie pytanie: „Na co jeszcze mnie stać?”

 

Anna Lewndowska 6

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Beautyblogs.pl