Bielenda Avocado Krem dzień/noc przeciw przesuszeniu – recenzja Niecierpek Bloguje

Linia pielęgnacyjna Avocado marki Bielenda, jest dedykowana skórze suchej, odwodnionej i skłonnej do podrażnień. Jak krem na dzień/noc przeciw przesuszeniu Avokodo wypadł w teście Agaty (Niecierpek Bloguje)? Zapraszamy do zapoznania się z recenzją.

Autorka: Agata

Bezpośredni link do recenzji: niecierpek.blogspot.com

 

WIZUALNA STRONA PRODUKTU

Krem przywędrował do mnie w zgrabnym, zielono-żółtym kartoniku. Otwierając pudełeczko, spodziewałam się szklanego lub plastikowego słoiczka przypominającego zdecydowaną większość opakowań kremów do twarzy dostępnych na polskim rynku. Bielenda postanowiła zaskoczyć swoje klientki dość osobliwym designem opakowań. Z kartonika wyjęłam kulisty słoiczek w jaskrawym kolorze młodej marchewki. Całość prezentuje się dość ekscentrycznie. Co gorsza, słoiczek wykonany został z wyjątkowo cienkiego i kruchego plastiku. Obawiam się, że upadek z wysokości łazienkowego blatu załatwia kwestię bytności kosmetyku. Na domiar złego, opakowanie dość topornie się zakręca. Muszę przyznać, że z kremem obchodzę się jak z jajkiem (przy okazji, cóż za zbieżność kształtu i koloru!). Nie ulega wątpliwości – producent mógł postarać się trochę bardziej. 

 

KONSYSTENCJA

Słoiczek wątpliwej urody kryje gęsty krem w apetycznie waniliowym kolorze. Formuła produktu jest bardzo treściwa. Lubię kosmetyki o bogatej konsystencji. Produkt marki Bielenda doskonale oddaje ideę kremowości – jest puchaty, błyszczący, pięknie trzyma kształt. Wygląda naprawdę znakomicie.

 

ZAPACH

Zapach Kremu dzień/noc przeciw przesuszeniu, wbrew pozorom, niewiele ma wspólnego z awokado. Przypomina mi aromat soczystego, słodkiego melona. Zapach jest świeży, owocowo-zielony. Zdecydowanie uprzyjemnia poranną i wieczorną pielęgnację 🙂

 

APLIKACJA

Krem ma bogatą konsystencję, co nie znaczy, że jest tępy i źle się wchłania. Wręcz przeciwnie – kosmetyk błyskawicznie wnika w skórę, pozostawiając na niej delikatny, pachnący film. Niewielka ilość produktu wystarczy do pokrycia całej twarzy.

 

DZIAŁANIE

Krem z linii Avocado działa całkiem przyzwoicie. Nie jest to remedium na problemy mojej hiper-suchej skóry, ale mimo to właściwości produktu oceniam wysoko. Zgodnie z obietnicą producenta, krem ładnie nawilża, a przy tym delikatnie natłuszcza likwidując uczucie nieprzyjemnego ściągnięcia. Po aplikacji cera staje się miękka i gładka. Czas utrzymywania się pozytywnych rezultatów zależy od typu cery. W moim przypadku, po kilku godzinach uczucie komfortu powoli zanika, wobec czego zmuszona jestem ponowić aplikację. Posiadaczki cery normalnej w kierunku delikatnie suchej z pewnością odnotują trwalsze efekty. Co istotne, kosmetyk bardzo dobrze sprawuje się jako nawilżacz pod makijaż. Nie warzy kosmetyków kolorowych ani nie powoduje błyszczenia.

 

ZALETY/WADY

Stosunek plusów i minusów zdecydowanie przemawia na korzyść Kremu dzień/noc przeciw przesuszeniu z linii Avocado.

 

ZALETY

– dość porządne działanie nawilżające i odżywiające

– dobry skład – dodatek masła karite i złotego oleju palmowego

– brak alergenów i sztucznych składników

– zawiera naturalny filtr UV (bez bliższej specyfikacji)

– kosmetyk uniwersalny – zarówno na dzień jak i na noc

– nie podrażnia, nie uczula

– przeznaczony do całorocznej pielęgnacji

– wydajny

– niedrogi

– szeroko dostępny

– przyjemny w stosowaniu

– dobrze sprawdza się jako delikatnie nawilżający kosmetyk pod makijaż

 

WADY

– niewystarczający dla bardzo bardzo suchej skóry

– nieporęczne, niesolidne opakowanie

 

STOSUNEK CENY DO POJEMNOŚCI I JAKOŚCI

Pełnowymiarowe opakowanie kremu (50 ml) kosztuje około 10-15 zł. To bardzo niewiele zważywszy na wysoką wydajność kosmetyku. Za tak niewielkie pieniądze zdecydowanie warto spróbować. Nawet, gdyby krem nie sprawdził się w pielęgnacji twarzy, zawsze można zużyć go jako nawilżacz do dłoni, łokci, stóp lub ciała. 

Miałyście do czynienia z awokadowym kremem marki Bielenda? Co o nim sądzicie? Ja jestem zadowolona mimo, że moja sucha skóra potrzebuje zdecydowanie solidniejszej dawki nawilżenia. Kosmetyk ma tak przyjemną konsystencję i zapach, że jego stosowanie weszło mi w nawyk 🙂 Polecam, w szczególności posiadaczkom cer normalnych i lekko suchych. Myślę, że będziecie zadowolone, zwłaszcza zimą, gdy skóra potrzebuje porządnej ochrony.

 

W skład serii Avocado, poza recenzowanym kremem wchodzi:

– Mleczko + Tonik do demakijażu

– Łagodny 2-fazowy płyn do demakijażu oczu

– Kompres nawilżający + Maseczka ochronna

– Subtelny peeling do ciała

– Masło do ciała 

 

pojemność: 50 ml

– cena: od 10-15 zł

– dostępność: znakomita większość stacjonarnych i internetowych drogerii

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Beautyblogs.pl