Delarom Exfoliating Face Mask, czyli złuszczanie na różowo – recenzja ATQA BEAUTY

Przed zastosowaniem kremu o niezwykłych właściwościach, serum, czy też innego specyfiku, należy w pierwszej kolejności pozbyć się zbędnego, starego, poszarzałego naskórka. Do tego celu doskonale nadaje się Delarom Exofoliating Face Mask – maseczka złuszczająca na bazie różowej glinki. O jej właściwościach miała okazję się przekonać Agata prowadząca swój blog ATQA BEAUTY. Zapraszamy do lektury!

 

Autor: Agata

Bezpośredni link do recenzji: atqabeauty.com

 

Dzisiaj recenzja produktu, który dostałam do przetestowania od Magazynu Drogeria – złuszczającej maseczki na bazie różowej glinki francuskiej marki Delarom, która na polskim rynku obecna jest od niedawna. 

Jak dowiedziałam się z broszury, którą dostałam razem z maseczką, marka Delarom łączy tradycję z nowoczesnością, czerpie składniki i zapachy z bogactwa śródziemnomorskich roślin, opierając produkty na olejkach eterycznych. Produkty Delarom nie zawierają parabenów, fenoksyetanolu, silikonów, olejów mineralnych i składników pochodzenia zwierzęcego. 
Delarom Paris, Exfoliating Face Mask

Od dystrybutora

To maska o podwójnym działaniu: w ciągu pierwszych kilku minut wzmacnia skórę i przywraca jej witalność, a następnie (po 7-10 minutach) działa jak peeling, usuwając zanieczyszczenia i zrogowaciałe komórki naskórka. Pozostawia delikatną, miękką w dotyku i oczyszczoną skórę. Twarz staje się promienna i pełna blasku.

 

Skład

Maseczka zawiera oczyszczającą różową glinkę, złuszczający proszek liczi, tonizujący wyciąg z bogatej w witaminę C aceroli, nawilżający wyciąg ze ślazu, przeciwstarzeniowy wyciąg z róży i zmiękczające masło shea.

INCI: AQUA, KAOLIN, CETEARYL ALCOHOL, CERA ALBA, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, LITCHI CHINENSIS KERNEL POWDER, CETEARYL GLUCOSIDE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, ROSA DAMASCENA EXTRACT, CARRAGEENAN, MALPIGHIA PUNICIFOLIA EXTRACT, MALVA SYLVESTRIS EXTRACT, PARFUM, BENZYL ALCOHOL, SODIUM DEHYDROACETATE, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID.

 

Dla kogo

Producent deklaruje, że maseczka nadaje się do wszystkich typów cery, moim zdaniem wrażliwcy powinni uważać, bo mimo delikatności to jednak maseczka złuszczająca.

 

Opakowanie

Kosmetyk zamknięto w ładnej plastikowej tubce utrzymanej w raczej ascetycznej stylistyce. Tubka jest w miarę miękka, łatwo ją rozciąć, żeby wydobyć resztki maseczki. Nie ma na niej składu produktu – być może tubka pakowana jest jeszcze w kartonik zawierający ulotkę, ja dostałam wersję testową, czyli samą tubkę. 

Właściwości i efekt

Maseczka ma postać gęstej pasty w odcieniu rudawego różu, w niej zatopione są małe ścierne ziarenka.   Zapach jest umiarkowanie intensywny, trochę ziołowy, nie jest drażniący. 

 

Producent zaleca nakładać ją grubą warstwą 1-2 razy w tygodniu na 7-10 minut, po czym usunąć kolistymi ruchami i spłukać ciepłą wodą. Przy pierwszym użyciu byłam bardzo zaskoczona tym, że maseczka nie powoduje w ogóle uczucia ściągnięcia czy mrowienia skóry, a odczuwam coś takiego w przypadku wszystkich maseczek opartych na glinkach. Przepisowe siedem do dziesięciu minut można spokojnie wytrzymać bez spryskiwania twarzy wodą, bo maseczka zasycha jedynie w niewielkim stopniu. Po upływie tego czasu najlepiej trochę zmoczyć palce i opuszkami wymasować twarz. Drobinki ścierne nie są ostre, ale mimo tego efektywnie złuszczają skórę, co bardzo mi odpowiada. Po zmyciu twarzy wodą skóra jest napięta, lekko zaróżowiona, miękka i naprawdę gładka. Błyskawicznie wchłania kolejne kosmetyki pielęgnacyjne i wygląda naprawdę pięknie.

 

Czy warto ją kupić? Skończyłam tubkę i raczej nie kupię drugiej, mimo że z efektów działania maseczki jestem bardzo zadowolona. Cena jest dla mnie po prostu zaporowa. Ale gdybym szukała kosmetyku z górnej półki i miała na niego odpowiedni budżet z przyjemnością zamówiłabym kolejną tubkę maseczki i może coś jeszcze marki Delarom (chyba krem nawilżający Acquacomfort). 

Gdzie i za ile?

Kosmetyki Delarom Paris dostępne są w internetowej perfumerii tagomago.pl, będącej wyłącznym dystrybutorem tej marki na Polskę. Cena nie jest niestety niska – 124 zł/50 ml.

Zalety

  • świetnie działa na cerę, 
  • przyjemny zapach, 
  • nie powoduje ściągnięcia czy mrowienia skóry,  

Wady

  • wysoka cena 

Ogółem: 3/5 (jeden punkt odejmuję za cenę)

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Beautyblogs.pl