DELAROM peeling cukrowy – recenzja Matleena

Kosmetyki marki Delarom cieszą zmysły i są w pełni naturalne, można je nabyć w cieszącej się zaufaniem konsumentów perfumerii internetowej tagomago.pl. Współpracująca z nami blogerka Matleena, której ogromną pasją jest wizaż, otrzymała od nas do przetestowania pomarańczowy peeling cukrowy tej marki. Przekonajcie się, jakimi wrażeniami podzieliła się z nami po zastosowaniu peelingu.

Autor: Matleena

Bezpośredni link do recenzji: http://matleenamakeup.blogspot.com/

 

Na dzisiaj krótka recenzja peelingu cukrowego marki DELAROM. Peeling ten dostałam dzięki współpracy z portalem MAGAZYN DROGERIA, a kosmetyki zostały udostępnione dzięki drogerii tagomago.pl – to drogeria będąca wyłącznym dystrybutorem marki Delarom na Polskę.
Marka Delarom to marka z wyższej półki cenowej, w jej ofercie znajdziemy kosmetyki z naturalnych składników pozyskiwanych z okolic Morza Śródziemnego, zawierające wiele olejków eterycznych oddziałujących na nasz umysł i ciało (aromaterapia).



DELAROM Pomarańczowy peeling cukrowy


pojemność: 200 ml
cena: 137 zł

 

Opis producenta: „Pomarańczowy Peeling Cukrowy Organiczny na bazie olejku ze słodkiej pomarańczy delikatnie eliminuje zrogowaciałe komórki naskórka. Ziarna cukru rozpuszczają się podczas masażu, pozostawiając skórę gładką, elastyczną i “otuloną” delikatnym zapachem.”

Peeling jest zawarty w dużym, płaskim, okrągłym opakowaniu (średnica ma prawie 10 cm). Jego konsystencja jest bardzo zbita i na pozór sucha – nawet kładąc opakowanie do góry nogami mamy pewność, że zawartość nie przeleje się na pokrywkę. Nie musimy się obawiać, że podczas otwierania coś nam się wyleje.

Kiedy patrzymy na ten peeling wydaje nam się, że jest strasznie suchy – jednak nic bardziej mylnego – bez problemu nabierzemy go palcami na dłoń i od razu poczujemy to, że jest bardzo mokry, a także wyczujemy obecność olejku z pomarańczy.

No i przede wszystkim wyczujemy od razu ten zapach! Powalający! Zapach pomarańczy jest tak intensywny, jakbyśmy świeżo obrały kilka pomarańczek i miały je przed sobą na talerzu 😉 Jest świetny, lekko kwaskowaty, bardzo świeży i bardzo intensywny!

 

Peeling nakłada się na zwilżoną skórę i wmasowuje okrężnymi ruchami. Drobinki cukru w tym czasie powinny się rozpuścić, następnie zmywamy go wodą.

 

Jeśli chodzi o moje wrażenia… Według mnie peeling powinien być wydajny, gdyż niewielka ilość wystarczy na sporą powierzchnię ciała. Drobinki cukru są dość duże i porządnie drapią naszą skórę. Myślę, że odczuwa się ten peeling mocniej, niż podczas użycia do złuszczania np.: parzonej kawy. Nie każdy przepada za takim drapaniem ciała – ja akurat lubię bardzo, nawet w miejscach gdzie skóra jest delikatniejsza – typu dekolt. „Cukier” rzeczywiście się trochę rozpuszcza podczas masażu, jednak nie całkowicie. Skóra po tarciu tym peelingiem jest przez chwilę delikatnie zaczerwieniona.

Peeling zmywa się bardzo łatwo. Pozostawia na skórze delikatnie tłustawą powłokę – w związku z czym, poza złuszczaniem i wygładzaniem, dobrze nawilża naszą skórę. No i przede wszystkim – zapach olejku z pomarańczy utrzymuje się na skórze jeszcze jakiś czas po kąpieli – super!

 

Ja jestem zachwycona tym peelingiem 🙂 szkoda tylko, że kosztuje tak dużo, bo zapewne nie każda z nas będzie sobie mogła na niego pozwolić. Ale jak najbardziej polecam!

 

Zapraszamy do polubienia drogerii tagomago.pl na Facebooku.

 

Both comments and pings are currently closed.

One Response to “DELAROM peeling cukrowy – recenzja Matleena”

  1. Uwielbiam takie ostre peelingi do ciała 🙂

Beautyblogs.pl