Emulsja nawilżająca do ciała i twarzy Cetaphil MD Dermoprotektor od Galdermy – recenzja Oli belleoleum.blogspot.com

O Cetaphilu głośno było już od długiego czasu. Oglądając kanały urodowe na YouTube słyszałam wiele pochwał na temat tego kosmetyku i właściwie żadna blogerka nie wypowiedziała się o nim negatywnie.  

Z natury jestem bardzo krytycznie nastawiona do większości „zachwalanych cudów”, dlatego postanowiłam porównać wszystkie te peany na cześć Cetaphilu z własnymi wrażeniami. A okazję do porównania dostałam dzięki Magazynowi Drogeria. Wynik: jeden do zera. Ciekawi Was dla kogo? Zapraszam do lektury!

Autor: Ola

Bezpośredni link do recenzji: belleoleum.blogspot.com

 

WIZUALNA STRONA PRODUKTU

Cetaphil to taka „panienka z okienka” pod względem opakowania – mamy  średnio ładny zielony kartonik, a z dziurki w kartoniku mruga do nas biała butelka z nazwą produktu. Całość wygląda typowo aptecznie, za to wszelkie instrukcje i napisy na kartoniku są bardzo czytelne i jasne, co jest na pewno ogromnym plusem, ponieważ od razu dowiadujemy się do jakiego typu skóry kosmetyk jest przeznaczony i z jakimi problemami ma za zadanie sobie poradzić. Do tego wszystkie opisy znajdziemy w dwóch językach – polskim i angielskim.

 

KONSYSTENCJA

Cetaphil MD Dermoprotektor to emulsja nawilżająca do ciała i twarzy, więc nie może mieć zbyt zbitej konsystencji. Przypomina raczej klasyczny, biały krem do twarzy. Jest przy tym bardzo lekki, chociaż pozostawia lekko wyczuwalny film na skórze.

 

ZAPACH

Zupełny brak zapachu jest atutem tego produktu. Cetaphil to kosmetyk przeznaczony do skóry wrażliwej, suchej oraz uszkodzonej z powodu chorób dermatologicznych, a wiadomo, że niektóre substancje zapachowe dodawane do kosmetyków mogą wywoływać podrażnienia. Poza tym im mniej niepotrzebnych substancji w produkcie, tym krótszy skład, a im krótszy skład, tym mniej niepotrzebnej chemii wklepujemy w naszą skórę.

 

APLIKACJA

Butelka, w której zamknięty jest kosmetyk, posiada wygodny dozownik, dzięki któremu wyciskamy z niej dokładnie tyle Cetaphilu, ile potrzebujemy. Taki sposób dozowanie znacznie zwiększa wydajność produktu – swojego używam od kilku tygodni dwa razy dziennie, a nie zużyłam jeszcze nawet 1/4 butelki. Poza tym kosmetyk szybko wnika w skórę.

 

DZIAŁANIE

Przyszedł czas, żeby rozstrzygnąć pojedynek – czy wszystkie pozytywne opinie na temat Cetaphilu znalazły potwierdzenie w moim teście? Cóż… muszę powiedzieć, że tak. Zwracam honor i przepraszam za moją nieufność, ponieważ Cetaphil jest prawdziwym mocarzem, jeśli chodzi o nawilżanie i poprawianie kondycji skóry. Producent chwali się, że „Cetaphil głęboko nawilża skórę i chroni jej naturalny płaszcz lipidowy. Jest też zalecany jako terapia wspomagająca w trądziku młodzieńczym, trądziku różowatym, atopowym zapaleniu skóry, łyszczycy”. I chociaż żadnej z wymienionych chorób nie miałam, to moja twarz nigdy nie miewała się lepiej – emulsja naprawdę służy mojej skórze. Znikają przebarwienia, nie mam już problemu z suchymi skórkami, a drobne krostki nie wyskakują tak często. Poza tym moje dłonie również pokochały Cetaphil – opowiadałam Wam kiedyś, że mam problem z pękającą skórą rąk. Dzięki regularnemu stosowaniu emulsji od Galdermy zdarza mi się to coraz rzadziej! Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona nie tylko działaniem, ale i składem produktu:

INCI: Aqua / Water, Glycerin, Hydrogenated Polyisobutene, Cetearyl Alcohol, Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Ternifolia Nut Oil, Ceteareth-20, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Acrylates /  C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Benzyl Alcohol, Citric Acid, Farnesol, Panthenol, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Stearoxytrimethylsilane, Stearyl Alcohol, FIL 0133.V02.

Czego w składzie nie znajdziemy? Na pewno parabenów, substancji zapachowych oraz drażniących. Mamy w nim za to olej z pestek i orzechów makadamia, witaminę E, pantenol oraz naturalną substancję bakteriobójczą. Nie jest to oczywiście kosmetyk naturalny, ale mimo tego uważam Cetaphil za bardzo dobry produkt.

 

STOSUNEK CENY DO POJEMNOŚCI / JAKOŚCI
Emulsja do twarzy i ciała Cetaphil kosztuje około 40 złotych. Myślę, że nie jest to dużo, ponieważ za tę cenę otrzymujemy butelkę o pojemności 250 ml. A jeśli ktoś zamierza używać emulsji tylko do twarzy (tak jak robię to ja), taka ilość wystarczy mu na całe wieki! Poza tym Cetaphil to po prostu dobry kosmetyk nawilżający, a w takie produkty warto inwestować.

ZALETY
– proste, poręczne opakowanie
– wygodny dozownik
– lekka konsystencja
– szybko się wchłania
– jest nieprzyzwoicie wydajny 🙂
– bezzapachowy
– nadaje się zarówno do twarzy, jak i całego ciała
– dobrze nawilża skórę
– dobry skład
– cena odpowiednia do jakości i ilości produktu


WADY

pozostawia na skórze lekki film

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Beautyblogs.pl