Miętowe mydełko Phenome :) – recenzja Oli vel KiziaMizia

Co kobieta, to inne spojrzenie, gust i opinia. Tym razem Ola vel Kiza Mizia opisuje swoje wrażenia po zastosowaniu mydełka marki Phenome. Zapraszamy do przeczytania recenzji autorstwa Oli.

Autor: Ola vel Kizia Mizia

Bezpośredni link do recenzji: http://kizia-miziaa.blogspot.com/

 

Organiczne mydełko firmy Phenome znalazło się w mojej kosmetyczce dzięki współpracy z Magazynem Drogeria. Muszę się przyznać, że mydła do tej pory jakoś mnie nie pociągały. Zawsze bałam się, że wysuszą mi skórę. Green Tea Fresh Mint natural soap bar od Phenome wygląda całkiem przyjaźnie, więc pełna optymizmu rozpoczęłam testy 🙂

 

ASPEKTY ESTETYCZNE / KONSYSTENCJA:

Mydełko zapakowane jest kartonik, który imituje szary papier. Bardzo podoba mi się taki styl eko. Same mydełko to zielona kostka z małymi, czarnymi drobinkami. Czysta prostota- to lubię 😉

 

ZAPACH:

Bardzo intensywny, świeży, lekko ziołowy. Na początku mi się podobał, jednak z czasem zaczął mnie mocno drażnić. Zdecydowanie nie jest to zapach na zimę, bardziej sprawdzi się w letnie upały.

 

APLIKACJA:

Pocieramy kostką mydła o lekko zwilżoną skórę- to oczywista sprawa. Jak na mydło bez SLS, SLES całkiem dobrze się pieni. Zapach jest również bardzo intensywny, ale nie utrzymuje się na skórze. Jeśli mam być szczera to muszę powiedzieć, że nie jest to moja ulubiona forma aplikacji.

 

DZIAŁANIE:

Przyznam, że czytając o cudownych składnikach tego mydła miałam naprawdę wysokie wymagania. Po regularnym stosowaniu przez ponad 3 tygodnie jestem nieco rozczarowana. Nie zauważyłam żadnych wybitnych właściwości pielęgnujących, oczyszcza skórę i to wszystko. Skóra po jego użyciu jest sucha i ściągnięta jak w przypadku wszystkich innych mydeł. Daje również bardzo mocne uczucie odświeżenia i lekko chłodzi skórę, więc na pewno świetnie sprawdzi się latem, zimą już niekoniecznie.

 

ZALETY/WADY:

+ aspekty estetyczne i opakowanie- przyjemne dla oka 🙂

+ skład

+ dobrze oczyszcza skórę

+ mydło jest organiczne i nie testowane na zwierzętach

– zapach

– brak właściwości pielęgnujących

 

CENA A POJEMNOŚĆ/JAKOŚĆ:

Niestety nie orientuję się ile kosztuje to mydełko, ale obstawiam, że od kilkunastu do dwudziestu złotych. To całkiem sporo jak za 90 g kostkę mydła, ale byłabym skłonna wydać tyle gdyby zapach bardzo mi się spodobał lub gdyby posiadał intensywne właściwości pielęgnujące. Mydło jest całkiem wydajne, po 3 tygodniach używania pozostało mi około 1/3 kostki.

 

PODSUMOWUJĄC:

Jak dla mnie to po prostu zwyczajna kostka mydła, której zapach to zupełnie nie moja bajka. Niczym mnie specjalnie nie zachwyciła, ale nie wykluczam że sięgnę po inny produkt tej firmy, tym razem w „mojej” wersji zapachowej 😉

 

 

 

Both comments and pings are currently closed.

3 komentarze to “Miętowe mydełko Phenome :) – recenzja Oli vel KiziaMizia”

  1. bezgustu napisał(a):

    Ja uwielbiam takie mydełka 🙂

  2. Wika napisał(a):

    alez bym chciala powachac to mydelko 🙂

  3. mariola napisał(a):

    jest ożywcze i pobudzające
    – polecam szczególnie o poranku:)

Beautyblogs.pl