Nawilżanie to wyzwanie – recenzja maseczki intensywnie nawilżjącej marki FolsLek – Cammie

Uwielbiamy maseczki, a jeszcze bardziej lubimy, kiedy ich stosowanie daje widoczne efekty. Dlatego z przyjemnością polecamy maseczkę FlosLek, która intensywnie nawilża, zawiera witaminę C i fitohormony z czerwonej koniczny. Choć opakowanie maseczki nie zachwyca, to jej działanie – wręcz przeciwnie. Jej orędowniczką stała się również współpracująca z nami blogerka – Cammie, która miała możliwość wypróbowania maseczki. Zapraszamy do przeczytania recenzji.

Autor: Cammie

Bezpośredni link do recenzji: no-to-pieknie.blogspot.com

Nie tak dawno gremialnie narzekałyśmy na maseczki w saszetkach, zatem dziś coś, co powinno nas zadowolić – pełnowymiarowa, zamknięta w poręcznej tubce maseczka intensywnie nawilżająca „Witamina C + fitohormony z czerwonej koniczyny” z regeneracyjno – odżywczej serii FLOS – LEK, kolejny prezent od Magazynu Drogeria.

 

Informacja od producenta:

Doskonały preparat przeznaczony do intensywnej pielęgnacji skóry suchej, zmęczonej, mało elastycznej skłonnej do zmarszczek, oraz narażonej na działanie szkodliwych warunków (zadymione pomieszczenia, zmienne warunki atmosferyczne, również w lecie po długiej podróży samolotem, wycieczkach rowerowych, pracy w klimatyzowanym pomieszczeniu itp.)

Maseczka stosowana systematycznie:

  • zmniejsza objawy zmęczenia, spłyca zmarszczki nawet o 40%,
  • zwiększa nawilżenie nawet o 60%,
  • wyraźnie poprawia elastyczność i jędrność skóry o ponad 20%, 
  • poprawia wygląd skóry – staje się ona gładka, przyjemna w dotyku o ładnym, zdrowym kolorycie. 

Do pielęgnacji skóry zmęczonej, mało elastycznej, o szarym kolorycie, stosować na noc przez 10 dni. Do skóry narażonej na szkodliwe warunki – stosować rano, przed wykonaniem makijażu.

Pojemność: 75 ml

 

Zimą moja cera zaczyna kaprysić, łatwo się odwadnia i ulega podrażnieniom. I mimo że zwykle najlepiej służą mi maski oczyszczające, w tym mroźnym okresie równie chętnie sięgam po te nawilżające. 

Jak spisała się maska FLOS-LEK? Trzeba oddać jej sprawiedliwość i przyznać, że jest skuteczna. Przynosi odczuwalną ulgę, odprężając i odżywiając skórę, wyraźnie poprawiając jej kondycję, nadając miękkość i wyrównując koloryt. Łagodzi podrażnienia, usuwa nieprzyjemne napięcie. Zapowiada to już zresztą sama jej konsystencja, bo choć dość lekka, jest jednocześnie na tyle kremowa, żeby maska zadziałała jak kojący kompres.

Sama aplikacja jest prosta. Ułatwia ją i poręczne opakowanie, i właśnie lekka formuła, dzięki czemu dozowanie nie sprawia trudności. Ja lubię nakładać tę maskę oszczędnie i po kilkunastu minutach tradycyjnie zmyć wodą, ale osoby z bardziej wymagającymi cerami spokojnie mogą nałożyć większą ilość i zamiast zmywać, po prostu wmasować ją w skórę jak krem. Taki zabieg z pewnością przyniesie wiele korzyści, choć przyznaję, że sama tak robić nie próbowałam. W każdym razie nie bójcie się, maska działa nieinwazyjnie, a zapach ma wyjątkowo delikatny i nienachalny, zdecydowanie nie można uznać go za męczący.

Czy zatem jest to produkt idealny, posiadający same zalety? Niestety nie. Obok niezaprzeczalnych atutów, o których pisałam wyżej, wspomnieć też należałoby o pewnych zauważalnych wadach. Skuteczność maski, owszem, jest odczuwalna, ale efekt nawilżenia ma krótkotrwały charakter, przy braku systematyczności w jej stosowaniu problemy szybko wracają. Lekka formuła co prawda ułatwia aplikację, ale jednocześnie może też stawiać pod znakiem zapytania wydajność produktu. Nieco do życzenia pozostawia też samoopakowanie, które wizualnie nie wyróżnia się niczym szczególnym, nie przyciągając uwagi i utrudniając wypatrzenie go na sklepowej półce. Nie są to jednak aspekty, które mogłyby tęmaskę zdyskwalifikować. Tym bardziej, że jej cena jest naprawdę korzystna – za 75 ml zapłacić trzeba zaledwie kilkanaście złotych. To chyba niewiele za komfort ukojenia skóry?

Nawilżanie to wyzwanie? Przede wszystkim nawilżanie to podstawa pielęgnacji i warto o tym pamiętać. Dobrze więc mieć pod ręką coś, co pozwoli właściwy poziom nawilżenia utrzymać. Czy będzie to akurat maska FLOS-LEK, zależy wyłącznie od Was, moje piękne :)))


Both comments and pings are currently closed.

One Response to “Nawilżanie to wyzwanie – recenzja maseczki intensywnie nawilżjącej marki FolsLek – Cammie”

  1. Karina napisał(a):

    Nie miałam szansy jeszcze jej spróbować ale chętnie ją przetestuję. I wrócę z opinią moje drogie Panie;)

Beautyblogs.pl