Różane królestwo L’Occitane Rose 4 Reines – recenzja Cammie

Zdawałoby się, że popularność płynów do kąpieli i mydeł w płynie wyparła zapotrzebowanie na zwykłą kostkę mydła, która jeszcze do niedawna była nieodzownym atrybutem czystości. Jednakże badania pokazują, że mydło w kostce nadal znajduje się w ponad 70% polskich łazienek, niektórzy używają go nawet do mycia głowy – co wydaje się być nieco zaskakujące:). Kostka mydła nie zawsze musi być taka „zwykła”, o czym przekonała się współpracująca z nami blogerka Cammie. Przeczytajcie proszę recenzję autorstwa Kamili, dotyczącą różanego mydełka L’Occitane Rose 4 Reines.

Autor: Cammie

Bezpośredni link do recenzji: no-to-pieknie.blogspot.com

Pisałam to już wielokrotnie, ale napiszę raz jeszcze: kocham mydła! :))) Oczyszczające, odświeżające, złuszczające, wszystkie. A ostatnio trwam w zachwycie nad różanym mydełkiem L’Occitane Rose 4 Reines, które trafiło do mnie za pośrednictwem Magazynu Drogeria.

Mydło 4 Reines, czyli 4 Królowe, jest elementem kolekcji różanej L’Occitane (w jej skład wchodzi jeszcze żel pod prysznic, mleczko do ciała, krem do rąk i niezmiernie mnie interesująca woda toaletowa), której inspiracją była legenda o czterech królowych Forcalquier.

Ramon Berenguer IV, Hrabia Prowansji i Forcalquier miał z żoną Beatrice of Savoy cztery córki, wszystkie poślubiły królów. Każda z czterech córek Hrabiego Forcalquier miała ulubioną różę: różę z Grasse, różę bułgarską, różę marokańską oraz różę turecką. Tak oto Marguerite, Eléonore, Sancie i Beatrix zostały 4 Królowymi Forcalquier. Ich ulubione odmiany róż połączono razem w 4 Reines.

L’Occitane słynie ze swoich organicznych produktów, żałuję nie mam dostępu do tej marki na co dzień. Tym bardziej ucieszyłam się, że mogłam poznać kolejne mydełko z jej asortymentu [o poprzednich doświadczeniach wspominałam TUTAJ]. Mogę pisać o nim w samych superlatywach, spodobało mi się w nim wszystko.

Mydło 4 Reines ma krągły, poręczny kształt i cieszący oko delikatny różowy kolor, co samo w sobie przywodzi skojarzenie z płatkami róży. Na pochwałę zasługują jednak przede wszystkim jego właściwości pielęgnujące. Skóra po myciu pozostaje odświeżona i miękka, bez nieprzyjemnego uczucia przesuszenia. Intensywny różany zapach wypełnia całą łazienkę, relaksując i odprężając. Przyjemność w kąpieli potęguje też bogata formuła, dzięki której mydło pieni się niezwykle kremowo. Myślałam początkowo, że zmydli się przez to dość szybko, ale ku mojemu zaskoczeniu 50-gramowa kostka wystarczyła mi na około 5 tygodni (dla porównania, żywot kostki Dove to maksymalnie 3 tygodnie), wydajność też oceniam więc wysoko. W jej świetle cena (13 zł) nie wydaje się wygórowana.

Często powtarzam, że łazienka to moje królestwo, ale w tym wypadku ustępuję pola czterem różanym reines :)))

Both comments and pings are currently closed.

One Response to “Różane królestwo L’Occitane Rose 4 Reines – recenzja Cammie”

  1. IZA napisał(a):

    dostałam taki zestaw pod choinkę i jestem z nich bardzo zadowolona:)efekt nawilżenia i długotrwały zapach to duża zaleta tych produktów!

Beautyblogs.pl