Sto procent natury, czyli olejek z pestek moreli Ikarov – recenzja Oli belleoleum.blogspot.com

Odkąd zaczęłam prowadzić bloga urodowego minął już pełny rok. Przez ten czas nauczyłam się wybierać kosmetyki tak, aby nie zrobiły mi krzywdy – wychodzę z założenia, że im mniej chemii, tym lepiej. Lubię produkty w pełni naturalne, chociaż wciąż ciężko jest dostać je w przyzwoitej cenie, ucieszyłam się więc bardzo, kiedy w paczce od Magazynu Drogeria znalazłam olejek z pestek moreli Ikarov.

Autor: Ola

Bezpośredni link do recenzji:

http://belleoleum.blogspot.com/

WIZUALNA STRONA PRODUKTU

Dostępne pojemności olejku z pestek moreli to 55 ml albo 500 ml. Ja dostałam tę mniejszą buteleczkę. Sama buteleczka zaprojektowana jest pod względem praktyczności – ciemnogranatowy plastik ma zapobiegać docieraniu do olejku światła słonecznego, a dozownik ułatwia wydobycie odpowiedniej ilości kosmetyku. Może zbyt ładna nie jest, ale za to poręczna. A opakowana jest w lekko „apteczny” kartonik, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje (głównie po rosyjsku, niemiecku, francusku i angielsku). Nie przejmujcie się jednak, jeśli nie znacie dobrze żadnego z tych języków – wewnątrz kartonika znajdziemy polską ulotkę z dokładnymi opisami wszystkich dostępnych w ofercie Ikarov olejków.

 

KONSYSTENCJA

Ikarov to naturalny olejek, więc łatwo jest wyobrazić sobie jego konsystencję 🙂 Nie ułatwia ona pracy z kosmetykiem (plamy z oleju niestety ciężko sprać…), ale ostatecznie nawet z tym fantem można sobie poradzić.

 

ZAPACH

Tutaj jestem trochę zawiedziona. I chociaż miałam świadomość, że olej bez sztucznych dodatków zapachowych zapachu mieć nie będzie, nie wiem czemu wyobrażałam sobie aromat moreli… Nic to jednak, zapach jest tu naprawdę zbędny.

 

APLIKACJA

Olejku Ikarov możemy używać na wiele sposobów. Idąc za tym, co producent podszeptuje nam w ulotce dołączonej do kosmetyku: możemy potraktować go jako krem do twarzy lub zmieszać z innym tego typu kosmetykiem, możemy wykonać nim masaż twarzy bądź ciała, olejek nadaje się również do pielęgnacji skóry dzieci i niemowląt. Możemy dodać go do balsamów czy maseczek, możemy również wlać kilka kropli do wanny biorąc kąpiel. Kosmetyk wszechstronny. Ja chciałam używać go na włosy, ale ostatecznie zrezygnowałam, ponieważ moja mała buteleczka jest dla mnie prawdziwym skarbem i szkoda mi „marnować” duże ilości cennego olejku wcierając go we włosy. Nakładałam go natomiast na twarz, samodzielnie i jako dodatek do kremów. Olej jak to olej, nie wnika w skórę błyskawicznie, więc radziłabym stosować go raczej na noc. Za to jako dodatek do kremu nawilżającego na dzień sprawdza się całkiem nieźle.

 

DZIAŁANIE

Olejek z pestek moreli to naturalny antyoksydant. Producent określa go jako „olej najbliższy strukturze ludzkiej skóry”, dlatego charakteryzuje się dobrymi właściwościami regeneracyjnymi. Zawiera dużo witaminy F, która opóźnia proces starzenia się skóry. Odbudowuje skórę i nawilża ją. I rzeczywiście nie narzekam ostatnio na problemy z przesuszoną skórą. Codziennie rano dodaję kropelkę olejku do Cetaphilu (na przemian z Replenishing Oil od Phenome) i nie mam już problemów z suchą skórą na twarzy. Jest nawilżona i elastyczna. Do tego kilka razy próbowałam zrobić demakijaż olejkiem morelowym i… w tej roli również sprawdza się świetnie. Jest bardzo wydajny, ponieważ potrzebujemy naprawdę minimalnej ilości (kropelka do kremu, cztery kropelki do demakijażu), więc nawet w najmniejszej pojemności wystarczy nam na długo.  

Co ze składem? Jest bardzo krótki:

INCI: Prunus Armeniaca Kernel Oil, Rosmarinus Officinalis Extract. 

Myślę, że komentarz jest zbędny 🙂 Po prostu cudo! 

 

STOSUNEK CENY DO POJEMNOŚCI / JAKOŚCI

Kosmetyki naturalne do najtańszych nie należą. Ten jednak wcale nie jest drogi! Za 55 ml olejku Ikarov zapłacimy około 20 zł. Można go kupić w drogeriach internetowych, sklepach zielarskich i sklepach ze zdrową żywnością. Myślę, że 20 złotych to grosze za tak fajny produkt! A do wyboru jest tyle rodzajów, że ciężko zdecydować się na konkretny olejek, zobaczcie same na stronie producenta.

 

ZALETY

– dwie pojemności do wyboru

– praktyczna, poręczna butelka

– 100% naturalny skład

– silne działanie nawilżające

– wiele zastosowań

– wydajny

– niska cena

 

WADY

pozostawia tłustą warstwę na skórze, więc lepiej stosować go na noc

– okres ważności olejku to tylko 3 miesiące od otwarcia, co może być problemem przy pojemności 500 ml

 

Both comments and pings are currently closed.

2 komentarze to “Sto procent natury, czyli olejek z pestek moreli Ikarov – recenzja Oli belleoleum.blogspot.com”

  1. karola napisał(a):

    udało mi się go zakupić i uważam, że jest to jeden z lepszych produktów jakie miałam możliwość używać

  2. Monika napisał(a):

    Chętnie spróbuję i mam nadzieję, że mi przypadnie do gustu;)

Beautyblogs.pl