Zastępca Biodermy? Czyli recenzja płynu miceleranego Tołpa Dermo Face z linii Physio – Dominika, Wyznania Kosmetykoholiczki

Ulubionym micelem do demakijażu większości blogerek jest Bioderma Sensibio – Dominiki również, dlatego podczas recenzowania płynu micelarnego Tołpa nie uniknęła porównań obu produktów. Do jakiego doszła wniosku? Przekonajcie się. Zapraszamy do lektury kolejnej recenzji płynu micelarnego z linii Physio marki Tołpa. Pierwszą opublikowaną przez nas recenzję tego produktu znjadziecie tutaj.

Autor: Dominika

Bezpośredni link do recenzji: wyznania-kosmetykoholiczki.blogspot.com

 

Po blisko 3 tygodniach testowania nadszedł czas na recenzję płynu micelarnego firmy Tołpa. Zacznę od tego, że ten rodzaj kosmetyku to dla mnie absolutna podstawa podczas codziennego demakijażu. Jak na prawdziwą kosmetykoholiczkę przystało przewinęło się ich przez moją łazienkę wiele – począwszy od Ziai, Bourjois przez Avene, Vichy, Biodermę i wiele innych, których już nawet nie pamiętam.

Moim dotychczasowym faworytem i płynem najczęściej stosowanym jest Bioderma Sensibio, którą uważam za najlepszą. Tołpa z automatu miała więc podniesioną poprzeczkę i nie ukrywam, że swoje testy opierałam na porównywaniu tych dwóch płynów.

To tyle tytułem wstępu, przejdźmy do konkretów 🙂

 

Tołpa Dermo Face, Physio – płyn micelarny do mycia twarzy i oczu

Plusy używania Płynu Micelarnego Tołpa:

– wodnista konsystencja jak w większości tego typu płynów,

– nie pieni się podczas zmywania makijażu, co niestety zdarzało się innym micelom (nie cierpię tego!)

– nie pozostawia lepkiej warstwy,

– delikatny zapach, który dosyć szybko ulatnia się i nie drażni,

– płyn dobrze wsiąka w wacik, dozuje się go higienicznie i wygodnie nie tracąc przy tym cennej zawartości,

– nie podrażnia, a wręcz przeciwnie koi i przez chwilę po demakijażu pozostawia na twarzy bardzo przyjemne uczucie świeżości (z takim efektem nie spotkałam się przy żadnym micelu),

– dobrze radzi sobie z usunięciem makijażu oczu co więcej usuwa tusz, któremu inne delikatnie działające płyny nie dają rady,

– nie wysusza i nie zapycha,

– nie szczypie w oczy,

– nie zawiera alergenów, sztucznych barwników, PEG-ów, SLS-u i donarów formaldehydu (info producenta),

– zawiera łagodne substancje myjące, naturalny kolor, roślinne składniki aktywne, fizjologiczne PH oraz opakowanie poddawane recyclingowi (info producenta),

– wydajny, w ciągu prawie trzech tygodni codziennego stosowania zużyłam pół butelki,

– cena ok 25zł za 200ml płynu – uważam, że nie jest wygórowana jeżeli weźmiemy pod uwagę stosunek jakości i wydajności do ceny;

 

Plusy/ Minusy:

– na plus dozownik, który możemy otworzyć jednym palcem,ale na minus brak jego całkowitej szczelności więc raczej nie zabiorę go w podróż,

– ładna, estetyczna butelka z przeźroczystego plastiku z transparentną „zmrożoną” naklejką, ale niestety trzeba się trochę wysilić, aby przeczytać to co producent zawarł na odwrocie opakowania (czcionka mogłaby być większa, a napisy ciemniejsze)

 

Minusy:

Oprócz wyżej wymienionych, innych nie zauważyłam – no może kiepska dostępność stacjonarna.

 

Podsumowując:

Bardzo dobry płyn w cenie adekwatnej do jakości. Ze wszystkich miceli, których do tej pory używałam jest mu najbliżej do jakości Biodermy Sensibio.

 

Czy kupię go ponownie?

Jeśli znajdę sklep stacjonarny, który będzie miał go w ofercie to tak.

 

 

I na koniec dla zainteresowanych – skład:

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Beautyblogs.pl